Czas Ostrzeszowski

  » Czas Ostrzeszowski\2005 rok\Numer 36


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





TRASKO- beniaminek kontra POLTAREX- wicemistrz Polski

    Czy uda się powtórzyć wygrany pojedynek z tą drużyną w tegorocznym finale Pucharu Polski? To pytanie zadają sobie niewątpliwie dziesiątki sympatyków tej dyscypliny sportowej z naszego miasta. Dla większości z nich sam występ ostrzeszowskiej drużyny w najwyższej lidze w Polsce jest spełnieniem marzeń na miarę ich sportowych oczekiwań. Szczególnie dla tego pokolenia, które pamięta jeszcze przepiękne pojedynki toczone przez wspaniałych ostrzeszowskich zawodników i zawodniczek w świetlanych dla tej dyscypliny sportowej latach.
    To, że dzisiaj wystąpimy w ekstraklasie, jest także ich zasługą. To oni swoją sportową postawą i walką przy pingpongowym stole pokonywali niższe szczeble rozgrywek.
     Dzisiejszy sport rządzi się innymi realiami aniżeli ten sprzed dziesiątków lat. Wie o tym ten, kto śledzi jakąkolwiek dyscyplinę sportową.
    Pomimo że żaden z zawodników, którzy wystąpią przed ostrzeszowską publicznością, nie posiada metryki urodzenia w naszym mieście, będą oni walczyć dla klubu, który umiejscowiony jest w naszym ukochanym mieście.
    Pojedynki ligowe zapowiadają się fascynująco i na pewno przyniosą wiele niezapomnianych wrażeń dla tych, którzy zechcą je obserwować. Do Ostrzeszowa zawita cała polska czołówka krajowych pingpongistów. Wśród nich będą zawodnicy innych narodowości, niektórzy już z polskim obywatelstwem. Szczególnie oczekiwać będziemy na zawodników pochodzenia chińskiego, o których się mówi, że rodzą się z rakietką w ręce.
    Gwiazdą tego sobotniego popołudnia będzie w drużynie przeciwnika rodzeństwo braci Chmielów. Obaj to najściślejsza czołówka kraju. Paweł jest w kadrze Polski. Trzecim zawodnikiem jest niezwykle doświadczony Prądzyński. Jeśli uda się Szotkowi go pokonać, tak jak to zrobił w meczu pucharowym, a Kaczmarek pokona braci Chmielów, to możemy być sprawcami największej niespodzianki kolejki inauguracyjnej.
    Kibicom, którzy przyjdą dopingować nasz zespół, przypominamy, że nasza drużyna utożsamiana jest ze wspaniałym i kulturalnym kibicowaniem. Prezesa klubu powiedział: Fascynujmy się pojedynkami indywidualnymi naszych zawodników. Miejsce, jakie ostatecznie zajmiemy, nie ma znaczenia, a spadek nam nie grozi.
    Pewnym utrudnieniem dla naszych zawodników będzie fakt, że najbliższy mecz odbędzie się w obiekcie, w którym jeszcze do tej pory nie grali ani nie przeprowadzili w nim żadnego treningu.
    Biorąc pod uwagę zainteresowanie medialne naszym zespołem /o tym w innym materiale/, życzylibyśmy sobie, aby pierwszy ich występ zakończył się sukcesem.
    Więcej szczegółów o zespole, wiele ciekawych zdjęć można znaleźć na stronie internetowej www.klubkibica-trasko.pl

K.T.


1994 - 2007 © Borkow

rzeszowski&r=ns.gif" tppabs="http://stat.4u.pl/cgi-bin/s.cgi?i=czasostrzeszowski&r=ns" width="1" height="1">