Czas Ostrzeszowski

  » Czas Ostrzeszowski\2005 rok\Numer 22


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





Czego nie lubisz u dorosłych?

PIOTR STASZEWSKI,PAWEŁ ŚCIERSKI i KINGA KANIEWSKA
uczniowie kl. IV b, SP nr 2 Ostrzeszów



   Nie lubimy tego, że na nas krzyczą, choć kiedy coś przeskrobiemy, to ten krzyk jest uzasadniony. Czasem też nas ignorują, np. w niektórych sprawach nie biorą pod uwagę naszego zdania. Nie lubimy, że z taką pobłażliwością nas traktują, zaś różne ważne osoby zawsze lepiej odnoszą się do dorosłych niż do dzieci, np. policjanci krzyczą na dzieci, kiedy jeżdżą rowerem po chodniku, a dorosłym nic nie mówią. Denerwuje też, gdy dorośli sami przechodzą niewłaściwie przez ulicę, a dzieciom każą robić to dobrze, a jak nie, to na nas krzyczą. Mamy też nakazują wracać nam wcześniej, a same wracają później. Znaczy to, że od dorosłych mniej się wymaga niż od dzieci.

ANDRZEJ GÓRA
kl. I c, Gimnazjum nr 1 Ostrzeszów



   Nie podoba mi się, że starsi wszystko dostają, np. przy rozdzielaniu prezentów oni dostają fajne rzeczy, a dzieci takie beznadziejne. Nie lubię też, gdy do mamy przychodzi jakaś przyjaciółka i wtedy nie mogę siedzieć w pokoju, bo rozmawiają o jakichś głupotach, a ja nie mogę tego słuchać. Poza tym mama ma swoje ulubione seriale i wtedy nie mogę oglądać ulubionych przez siebie programów. Denerwujące jest też to, że starszym trzeba ustąpić - np. w kościele - idę sobie wcześniej, zajmę miejsce i przychodzi jakiś starszy pan i prosi, żebym ustąpił. A tak w ogóle dorośli są nudni, bo starsze panie ubierają się jak damy, zaś panowie zwracają uwagę tylko na samochody. Mogę przyrzec, że na pewno w przyszłości nie będę tak nudny i nie będę plotkował jak starsi.

DOMINIKA KURZAWA
kl. IV a, SP nr 1 Ostrzeszów



   Chciałabym, żeby dorośli nie byli tacy nadopiekuńczy i pozwalali dzieciom na takie rzeczy, które sami robią. Nie powinni też być tacy wymagający co do nauki. Nie lubię również, gdy wyzywają za różne błahostki, kiedy coś się stłucze albo wyleje napój. Przykry też jest widok pijanych dorosłych. Myślę, że nie będę nigdy palić papierosów ani pić alkoholu. Ogólnie dorośli mogliby być bardziej wyluzowani i spontaniczni.

KAROL KAŁKUS, MARIA PIOTROWICZ
- kl. V SP Siedlików, - kl. VI SP Siedlików



   Nie lubię, że nieraz biją dzieci i są dla nas źli, ale często są to kary zasłużone, dla naszego dobra. Nie lubię też, kiedy dorośli są złodziejami i coś kradną. Bywają także hałaśliwi, używają wulgarnych słów. Pijani chodzą i jeszcze po pijanemu jeżdżą autem. Ponieważ mam brata, to zdarzało się, że on jechał do Ostrzeszowa, a ja musiałem zostać w domu. Nie lubię, gdy mnie jako młodszego odsuwa się od pewnych spraw. Myślę, że jako dorosły nie będę papierosów palił i pił alkoholu.
Denerwujące jest też to, że gdy idziemy do sklepu, dorośli nie chcą nam wszystkiego kupić. Choćby ostatnio - chciałem kupić adidasy, bo jadę na wycieczkę w góry, ale mama powiedziała, że nie kupi, bo już jedne mam.

KASIA ZIELEZIŃSKA i AGNIESZKA MAŁOLEPSZA
uczennice kl. Va, SP nr 1 Ostrzeszów



   U dorosłych denerwuje nas to, że nieraz tak strasznie rządzą nami - idź tu, zrób to... Niekiedy też na coś nie pozwalają, aż za bardzo się o nas troszczą. Kiedyś nie pozwolili mi pójść do koleżanki, bo na drugi dzień miałam kartkówkę, więc kazali mi się uczyć. W dodatku było bardzo ciepło. Nie lubię również, gdy mama z tatą zaczynają się o coś kłócić, szczególnie, że są to takie błahe sprawy. Zaś u innych dorosłych denerwuje mnie, gdy rzucają papierki na ulicę. Strasznie brudzą. Chciałybyśmy też, aby dorośli wysłuchali naszych racji i zechcieli je zaakceptować. Zauważyłam, że dorośli kierowcy nieraz krzyczą na siebie i pokazują brzydkie znaki. Na pewno, gdy będę mieć prawo jazdy, nie będę tego robiła. Ja zaś, gdy będę matką, kupię dziecku zawsze jakąś jedną, ale porządną rzecz.

Rozmawiał: K. Juszczak
Fot. Ł. Śmiatacz


1994 - 2007 © Borkow

i-i=czasostrzeszowski&r=ns.gif" tppabs="http://stat.4u.pl/cgi-bin/s.cgi?i=czasostrzeszowski&r=ns" width="1" height="1">