Czas Ostrzeszowski

  » Czas Ostrzeszowski\2005 rok\Numer 17


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





Matura 2005 w Ostrzeszowie: Nie taki diabeł straszny

    To stare przysłowie dobrze oddaje sytuację związaną z tegorocznymi maturami. Wnioskując z pierwszych reakcji, wszechobecne obawy okazały się w większości bezpodstawne. Potwierdzają to m. in. wypowiedzi uczniów Liceum Ogólnokształcącego działającego w strukturach Zespołu Szkół nr 2 w Ostrzeszowie, które zebraliśmy 19 kwietnia, tj. drugiego dnia ustnej części egzaminu.


     - Już dawno wybraliśmy sobie tematy i było dużo czasu na opracowanie i doszlifowanie wszystkiego - mówi o jednej z głównych zalet matury w nowej formule Marta Chmielina - Dla mnie j. polski był łatwiejszy niż angielski. Jestem bardzo zadowolona z j. polskiego.
    Podobnego zdania jest Remigiusz Grabalski, któremu na egzaminie z języka angielskiego przypadło opisywać obrazek przedstawiający zielony targ. Temat jego prezentacji z języka polskiego dotyczył natomiast współczesnej literatury, w tym najbardziej znanych i popularnych pisarzy oraz książek. Maturzyści, z którymi rozmawialiśmy, doceniają rolę swoich nauczycieli w procesie przygotowań do egzaminu. Jak twierdzą, dzięki ich pomocy prezentacje były pełniejsze i bogatsze w treść. Chodziło więc przede wszystkim o to, aby dobrze zapamiętać wszystkie potrzebne informacje z zakresu wybranego tematu. A z tym w warunkach stresu nie zawsze było łatwo. Po wejściu na salę egzaminacyjną nierzadko ulatywały z głowy najbardziej oczywiste rzeczy. Szczególnie dawało się to we znaki w przypadku j. angielskiego, kiedy w najmniej oczekiwanym momencie zabrakło jakiegoś ważnego słówka.
    - Na angielskim trzeba było mieć wiadomości i być spokojnym - stwierdził tuż po opuszczeniu sali Łukasz Kowalski.
    Z jego relacji na gorąco wynikało, że z kilku pytań zadanych przez komisję niektóre daleko wykraczały poza temat prezentacji. Jak jednak dodał, widząc problemy z odpowiedzią, egzaminujący starali się naprowadzać na właściwy trop. Jednym z zadań wylosowanych przez Łukasza było opisanie rysunku ukazującego kobietę siedzącą przy komputerze. Dzień wcześniej prezentował z kolei swoje wiadomości z tematu "Różne środowiska - różne sposoby komunikacji". Maturzyści wyrażali swoje zadowolenia z faktu, że wyniki ogłaszane są od razu. Nie trzeba więc dodatkowo stresować się oczekiwaniem na nie.
    W praktyce nowa matura okazała się przystępna. Z tą opinią zgodzili się wszyscy nasi rozmówcy. Nie stanowią oni co prawda wystarczającej próby, aby móc stwierdzić, że podobnie sądzi większość maturzystów w naszym powiecie, ale z drugiej strony nie są też zapewne odosobnieni w swoich poglądach. Ich duża obawa przed egzaminem wynikała głównie z powodu pełnienia roli swoistych królików doświadczalnych. Po pokonaniu pierwszej przeszkody, z większym optymizmem patrzą już w niedaleką przyszłość. Wszak już za tydzień pisemna część tegorocznych matur. Powodzenia!

Ł. Śmiatacz


1994 - 2007 © Borkow

szowski&r=ns.gif" tppabs="http://stat.4u.pl/cgi-bin/s.cgi?i=czasostrzeszowski&r=ns" width="1" height="1">