Czas Ostrzeszowski

  » Czas Ostrzeszowski\2005 rok\Numer 01


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





Postanowienia noworoczne

MATEUSZ JASIAK
student



   Przyznam, że nie zastanawiałem się nad tym. Przyjmuję to, co będzie, nie stawiam sobie wytycznych do zrealizowania. Co będzie, to będzie. Na razie mam zamiar skończyć studia, ale to dopiero za dwa lata, a potem znaleźć pracę. Chciałbym pracować w nadleśnictwie, nie wiem, czy to się uda, ale załóżmy, że to jest postanowienie na przyszłe lata. Teraz, przy okazji studiów, chciałbym też znaleźć jakąś pracę, żeby nieco ulżyć rodzicom.

MAŁGORZATA CIERNIAK
szwaczka



   Chciałabym nadal utrzymać pracę i przede wszystkim być zdrowa, tego zdrowia życzę każdemu na Nowy Rok. W wakacje chcielibyśmy całą rodziną pojechać nad morze. Mąż w tym roku tam był, narobił dzieciom apetytu i teraz musimy to zrealizować. Jeśli będzie praca, to te plany mają szansę się spełnić. Zwykle na dłuższy czas nie planuję, bo i tak życie bywa różne. Ale nieraz coś postanowię i to zrealizuję, np. wyjazd do pracy za granicę (do Niemiec), gdzie w tym roku udało mi się wyjechać. Praca była sezonowa, ale zawsze coś. Na ten rok też postanowiłam taki wyjazd zrealizować, lecz czy wyjadę, to się okaże.

KAROL RYBCZYŃSKI
student



   Z nowym rokiem każdy stawia sobie jakieś cele. Na pewno chciałbym zaliczyć semestry na studiach oraz żeby spełniły się moje plany związane z wyjazdem do Stanów Zjednoczonych. Ten wyjazd ma być w ramach programu studenckiego Wargen Travel. Są to wyjazdy czteromiesięczne, już dwa razy w ten sposób byłem w USA. Ogólnie staram się za dużo nie planować, bo plany czasami nie wychodzą. Na chwilę obecną moje postanowienia dotyczą szkoły, ukończenia studiów, a także są to plany zawodowe, tym bardziej że studia są już na ukończeniu. Postanawiam też, aby w 2005 r. popełnić mniej błędów niż w roku poprzednim. Jak to się mówi: życie uczy.

HALINA GAJDA
technik-rolnik



   Postanawiam troszeczkę lepiej się zorganizować. Bo jak na razie wszystko mam w rozsypce. Z natury jestem człowiekiem uporządkowanym, więc chciałabym bardziej uporządkować swoje życie. To również łączy się z remontem pokoju, który chciałabym odnowić. Bardzo często coś postanawiam, bo mam taką naturę, lubię, żeby wszystko było na czas. Tracę za dużo nerwów, jeśli coś nie jest zrobione na czas. Chociaż przyznaję - z wiekiem już odpuszczam, wiem że nie trzeba się tak śpieszyć. Postanowienia, które w minionym roku musiały być zrealizowane, to wesele córki, 18-tka syna, potem narodziny wnuczki... W tym roku były same święta, więc sylwestra spędzamy w gronie rodzinnym. Będzie wnuczka, więc będzie to chyba najfajniejszy sylwester - mój pierwszy sylwester jako babci. Ponieważ prowadzimy gospodarstwo, zatem także postanawiam, by również pod tym względem wszystko szło ku lepszemu. To na tyle. Za dużo postanawiać nie warto, gdyż słyszałam, że planowanie powyżej trzeciego dnia powoduje stres.

DANUTA PAWŁOWSKA
rencistka



   Myślę, że rozpoczęty rok będzie dużo lepszy niż miniony, że zmieni się nasz rząd, bo wiadomo, że jest bardzo źle, i że wszyscy będą zmierzać do celu prostą drogą. Najważniejsze to, żeby zdrowie mi dopisało, ale tak konkretnych planów to nie mam. Wyjeżdżać nigdzie nie potrzebuję, bo Ostrzeszów jest bardzo pięknym miastem. Czuję się tu bardzo dobrze, lepiej niż gdziekolwiek, mam przyjaciół. Nie mam za dużych marzeń, bo w sytuacji kiedy jestem rencistką i nie mogę pracować, to i tak nie mogłabym ich zrealizować. A gdy nie ma perspektyw, to nie ma co marzyć. Jest mi tu dobrze, mam rodzinę i to mi do życia wystarczy. Nie jestem zwolennikiem specjalnych postanowień.

Rozmawiał: K. Juszczak
Fot. Łukasz Śmiatacz


1994 - 2007 © Borkow

i=czasostrzeszowski&r=ns.gif" tppabs="http://stat.4u.pl/cgi-bin/s.cgi?i=czasostrzeszowski&r=ns" width="1" height="1">