Czas Ostrzeszowski

  » Czas Ostrzeszowski\2005 rok\Numer 01


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





PRZEDE WSZYSTKIM ZDROWIA

"To już pora na Wigilię, to już czas,
A tu jeszcze kogoś nie ma pośród nas.
A tu jeszcze, a tu jeszcze ktoś ma przyjść,
Bo przy stole wolne miejsce czeka dziś.
Gwiazdo betlejemska, prowadź go przez świat,
Żeby razem z nami przy tym stole siadł.
Prowadź go tu do nas z tych dalekich dróg,
Żeby razem z nami kolędować mógł."


    Właśnie tą piękną, acz trochę nostalgiczną pastorałką rozpoczęła się Wigilia w Dziennym Domu Pomocy Społecznej w Ostrzeszowie. Tych pustych miejsc w gościnnych progach domu "Wrzos" zostało kilka. Może nie wszystkim domownikom udało się tu dotrzeć, czy to z racji wieku, choroby, czy innych przyczyn. Są też wolne miejsca po ludziach, którzy tu przychodzili, rozmawiali, śpiewali kolędy - może jeszcze przed rokiem... i nagle odeszli... Na zawsze.
    Ale wieczór wigilijny to zawsze wieczór radości, życzliwości. Nawet jeśli wieczerza odbywa się w południe i 23 grudnia. Zewsząd płyną życzenia. Mimo ograniczonego miejsca, przeciskając się między stołami, wszyscy wszystkim składają serdeczności, łamiąc biały opłatek spracowaną dłonią. "Przede wszystkim zdrowia" - tych życzeń zawsze jest najwięcej, no bo też zdrowie przecież najważniejsze. Szerszy wachlarz życzeń złożył podopiecznym Domu kierownik MGOPS - Grzegorz Rycerski:


    "Tym, którzy marzą o mieszkaniu - tego, żeby ono było.
    Tym, którzy marzą, żeby bliscy byli bardziej bliscy, żeby się tak stało.
    Tym, którzy marzą, żeby mieć więcej, by zaspokoić chociaż podstawowe potrzeby - żeby im przybyło."
    Równie piękne życzenia przekazał zawsze obecny na wigiliach wśród tamtejszych domowników ks. kanonik S. Szkaradkiewicz: "Żeby uchwycić się przyjścia Jezusa, który przynosi orędzie miłości, pokoju i szacunku dla życia, orędzie godności człowieka."
    Były też życzenia zdrowia, spokoju i radości od burmistrza S. Wabnica. Nie mogło także zabraknąć ciepłych słów od gospodarza tegoż domu - Z. Kuśnierczyka i gospodyni p. M. Bukiewicz. Niestety, tak lubiana przez wszystkich domowników pani Miecia odchodzi na emeryturę. Jednak pozostawia Dom w dobrych rękach Małgorzaty Aksamskiej, która również łamała się opłatkiem, składając wszystkim życzenia.
    A kiedy już przekazywane dobre słowa trafiły do serc, kiedy zjedzone zostały karpie, kapusta i makiełki, rozpoczęło się kolędowanie. Płynęła kolęda za kolędą, a pan Heniu na akordeonie i organkach grał te najpiękniejsze melodie. Niechaj ich dźwięki rozbrzmiewają, weseląc skołatane serca, aż do następnej Wigilii.

K. Juszczak


1994 - 2007 © Borkow

=czasostrzeszowski&r=ns.gif" tppabs="http://stat.4u.pl/cgi-bin/s.cgi?i=czasostrzeszowski&r=ns" width="1" height="1">