Czas Ostrzeszowski

  » Czas Ostrzeszowski\2004 rok\Numer 38


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





Przywileje ludzi władzy

LUCYNA DOLATA
emerytka



   To zależy, jak i kto, ale na ogół jest nieciekawie. Trudno mi powiedzieć; dotąd pozytywnie myślałam o pani Kwaśniewskiej, ale widzę, że pewne przywileje też sobie wyrobiła. Już wielu nazwisk nie pamiętam, ale zdarzyło mi się spotkać z przypadkami nadużywania władzy. Czasami były to osoby skorumpowane, postępujące nie fair. W polityce bywa różnie - niektórzy są solidni, a niektórzy tylko "pływają". Rozumiem, że trochę udogodnienia ludzie władzy mogą mieć, z tym że oni powinni dawać przykład, a jednak tak nie jest. Nawywijają, a potem wychodzi szydło z worka. "U góry" każdy powinien świecić przykładem, wówczas byłoby lepiej, a Polska byłaby bogata.

ANITA KRYSIK
studentka



   Przywileje ludzie władzy na pewno mają. Są one różnego rodzaju, gwarantują w pewnym stopniu nietykalność. Nie jest to dobre, bo takie osoby myślą, że mogą zrobić wszystko i tak nie dosięgnie ich sprawiedliwość. Sam honor nie ma dla wszystkich znaczenia. Lokalna władza też korzysta z przywilejów - jej przedstawiciele mogą pomagać znajomym w otrzymaniu pracy - bez znajomości nic się nie załatwi. Ludzie władzy mają też dużo większe pensje niż zwykli pracownicy. Oczywiście ponoszą oni większe ryzyko, ale ich zarobki powinny być przyzwoite, nie 3-4 razy większe. Na pewno też rządzący państwami nie powinni wypowiadać wojen, a jedynie obywatele kraju w referendum. Szczerze mówiąc nie widzę też, aby władze Ostrzeszowa konsultowały swoje decyzje z ludźmi.

KRYSTIAN PATOLA
elektronik



   Na co dzień mieszkam w Niemczech. TVP oglądam bardzo rzadko, więc niewiele mogę o naszej władzy powiedzieć. Patrząc na niemieckich polityków uważam, że to wszystko przestępcy. Każdy jest dobry przed wyborami, niezależnie od partii - wtedy są blisko ludzi. Potem zarówno władza lokalna jak i całej republiki zapomina o obywatelach. Teraz zauważyłem, że tutaj też jakiś minister sprawiedliwości coś namieszał. Podejrzewam, że jest tak, jak i na całym świecie. Tak zwany normalny obywatel nigdy nie będzie miał takich przywilejów, jakie posiadają osoby pełniące jakąkolwiek władzę. Zauważyłem, że np. mer w Niemczech jest inaczej traktowany w towarzystwie. Byłem działaczem pierwszej Solidarności i wiem, jacy ludzie wtedy ją budowali i co się z nimi stało. Człowiek władzy oddala się od ludzi, którzy go wybrali. Również w Niemczech są immunitety i ciężko je odebrać w razie przestępstwa, bo "rączka rączkę myje" i politycy wzajemnie się bronią, niezależnie od opcji. Chyba że któryś naraził się wszystkim i chcą się go pozbyć. Skład parlamentu jest fałszywy - więcej robotników oddałoby rzeczywistość. Jeżeli jest tam pełno urzędników, nauczycieli i osób zajmujących ważne stanowiska, to nie będą walczyć o tego pracownika, który musi harować.

LESZEK MĄDRY
murarz



   Ludzie władzy mają na co dzień jakieś przywileje, ale tak nie powinno być. Te wszystkie immunitety powinny zostać zniesione. Immunitet może jedynie powinien mieć prezydent i premier, a także marszałek sejmu, czyli tych trzech ludzi będących głowami rządu i państwa. Pozostali już nie powinni, bo nie mogą być bezkarni. Polityką aż tak się nie interesuję, gdyż zbytnio mnie denerwuje to, co słyszę w telewizji. Oczywiście prezydent miasta, naczelnik czy starosta jakieś tam przywileje powinien mieć, ale w granicach dopuszczalności. Pensje też powinny być zależne od stanowiska. Niech ktoś pełniący władzę lokalną ma np. dwa razy większą pensję ode mnie, (ok. 3 tys. zł), a z tego, co słyszę, są one większe, bo do tego dochodzą diety, przejazdy, itp. Ja np. muszę jeździć na własny koszt, a to wszystko są pieniądze podatnika. Troszkę przywileje można byłoby ukrócić.

STANISŁAW NOWAK
rolnik



   Bywa, że są to dobrzy ludzie tylko nie umieją rządzić. Ci, którzy pochodzą ze środowisk pracowniczych czy z gospodarstwa, wiedzą jaka ta praca jest. Zawsze ludzie z samorządów gminnych czy powiatowych będą uprzywilejowani. Pensje mają wielkie, choć powinny być troszeczkę obniżone, nie dużo, aby za to pracownik mógł mieć więcej. Bo ci pełniący władzę w Polsce zawsze korzystają, mogą wszystko. Jak trzeba, to mają samoloty do dyspozycji, a my nie możemy sobie pozwolić, czasami nawet na podstawowe rzeczy.

Rozmawiał: K. Juszczak
Fot. Robert Pala


1994 - 2007 © Borkow

i=czasostrzeszowski&r=ns.gif" tppabs="http://stat.4u.pl/cgi-bin/s.cgi?i=czasostrzeszowski&r=ns" width="1" height="1">