Czas Ostrzeszowski

  » Czas Ostrzeszowski\2004 rok\Numer 38


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





Międzynarodowe kopanie w Ostrzeszowie

    8 drużyn, 28 meczów, 6 godzin rozgrywek bez przerwy i jeden zwycięzca. Oto w największym skrócie przebieg Międzynarodowych Rozgrywek Amatorskich Drużyn Piłkarskich Ostrzeszów 2004. Imprezę odbywającą się 11 września zorganizowały firmy Trasko Invest i Tulcon oraz Gimnazjum nr 2 przy współpracy Urzędu Miasta i Gminy, Starostwa Powiatowego, WWŻ Profi, Polsamu i ZPM Poprawa.


    Był to prawdziwy piłkarski maraton. Każda z drużyn spędziła na boisku 140 minut. Mecze (2 x 10 minut) rozgrywano na ostrzeszowskim stadionie, specjalnie na potrzeby turnieju podzielonym na dwa mniejsze boiska. System "każdy z każdym" umożliwił wzajemne przetestowanie się wszystkich ekip. Poza znanymi ostrzeszowskim kibicom reprezentacjami, na murawę wybiegli goście z zagranicy, pracownicy firm: BRW z Brześcia na Białorusi oraz Cetris z czeskich Chranic. Nie dojechali natomiast piłkarze z Bernau w Niemczech, tłumacząc się poważną awarią w zakładzie, gdzie pracują. Zastąpili ich uczniowie 3 klasy Gimnazjum nr 2 w Ostrzeszowie. O ile ten przypadek organizatorzy byli w stanie zrozumieć, to zachowanie polskich parlamentarzystów stało się dla nich największym rozczarowaniem imprezy.
    - Oni sami chcieli do nas przyjechać. My wcale aż tak bardzo nie naciskaliśmy, aby oni tu przyjechali - mówi Andrzej Cudniewicz, główny koordynator całości, który w przeddzień zawodów odebrał telefon z informacją, że posłowie i senatorowie jednak nie przyjadą.
    Dlaczego? Tego nikt nie raczył wyjaśnić. Honor parlamentu ratował jedynie Piotr Kozłowski wspierany początkowo przez swojego kolegę z poselskich ław Andrzeja Grzyba. To właśnie oni, wspólnie z m.in. ostrzeszowskimi wuefistami utworzyli team nazwany - Piotr Kozłowski i przyjaciele.


    Klasą dla siebie ponownie okazali się zawodnicy Polsamu, wśród których znajdują się niegdysiejsze gwiazdy polskiego futbolu: bramkarz Piotr Mowlik, Mirosław Okoński czy pełniący rolę kapitana Adam Topolski. Rozpoczęli oni od zwycięstw: 4 : 1 nad gimnazjalistami i 5 : 1 nad Czechami. Później uporali się z ekipą posła Kozłowskiego (4 : 1), zawodnikami Trasko Invest - Tulcon (3 : 0) oraz Profi (2 : 0). Nie dali też żadnych szans silnym Białorusinom, gromiąc ich aż 5 : 0. Pasmo efektownych zwycięstw przerwane zostało dopiero podczas ostatniego spotkania, w którym Polsam, pewny już triumfu w całym turnieju i występujący w mocno rezerwowym składzie, wysoko bo 1 : 4 uległ samorządowcom. Ci ostatni walczyli zresztą z wielką determinacją, ponieważ od tego zwycięstwa zależało to, czy znajdą się na podium. Udało się. Dziełem samorządowców jest ponadto strzelenie największej ilości bramek w jednym spotkaniu. Zdobyli ich aż 13, tracąc zaledwie jedną, w meczu z nie najgorzej do tego momentu prezentującymi się uczniami Gimnazjum nr 2. Przy takiej skuteczności trudno się dziwić, że to właśnie wśród ostrzeszowskich samorządowców znalazł się król strzelców - Marek Mierzwicki, autor 16 trafień. Najwięcej powodów do zadowolenia mieli jednak bez wątpienia piłkarze Polsamu, zespołu kierowanego przez Mariana Lamka. Dodatkowym, oprócz zwycięstwa w całym turnieju, sukcesem jest uhonorowanie P. Mowlika statuetką dla najlepszego bramkarza. Chociaż A. Topolski bardzo ciepło wyrażał się na temat imprezy i życzył jej kontynuacji, to dostrzegł też elementy, jakie, według niego, należałoby zmodyfikować. Miał na myśli m.in. zmianę systemu rozgrywek na grupowy, mniej męczący dla drużyn nierzadko składających się z old boyów. Oficjalne rozdanie pucharów i statuetek miało miejsce w restauracji "Dworek". Trofea wręczali m.in. starosta Lech Janicki, burmistrz Stanisław Wabnic i wiceburmistrz Mariusz Witek, jeden z najaktywniejszych zawodników w ekipie samorządowców.
    Pomysł zorganizowania turnieju pojawił się w maju, kiedy drużyna grupy Trasko uczestniczyła w podobnej imprezie w niemieckim Bernau. Notabene pokazała się tam z bardzo dobrej strony, zdobywając drugie miejsce tuż za Finami.
    - Po przyjeździe postanowiliśmy taki turniej zorganizować w Ostrzeszowie - wspomina A. Cudniewicz.
    Plan udało się zrealizować. Według organizatorów, poza sportowym impreza zakończyła się także sukcesem finansowym. Chcąc pożytecznie wykorzystać uzyskane od sponsorów pieniądze, część z nich postanowiono przeznaczyć na pomoc ofiarom ataku terrorystycznego w Biesłanie. Pozostała kwota zasili kasę Gimnazjum nr 2. Już dziś A. Cudniewicz zapowiada kolejną taką imprezę za rok. Ma ona zostać przygotowana z dużo większym rozmachem, z większą ilością drużyn i trwać nawet kilka dni.

Wyniki
I miejsce Polsam
II miejsce BRW (Białoruś)
III miejsce Samorządowcy
IV miejsce Trasko - Invest
V miejsce Cetris (Czechy)
VI miejsce Piotr Kozłowski i przyjaciele
VII miejsce WWŻ Profi
VIII miejsce Gimnazjum nr 2

Ł. Śmiatacz


1994 - 2007 © Borkow

i=czasostrzeszowski&r=ns.gif" tppabs="http://stat.4u.pl/cgi-bin/s.cgi?i=czasostrzeszowski&r=ns" width="1" height="1">