Czas Ostrzeszowski

  » Czas Ostrzeszowski\2004 rok\Numer 38


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





Kamery w doruchowskim Gimnazjum

    Pierwszą placówką oświatową w naszym powiecie, która zdecydowała się na ten krok, było Gimnazjum nr 2 w Ostrzeszowie. Teraz w jego ślady zdecydowało się pójść Gimnazjum w Doruchowie, gdzie od września rozpoczął funkcjonowanie monitoring.


    Najważniejszym urządzeniem, wchodzącym w skład systemu, jest rejestrator cyfrowy, którego możliwości techniczne pozwalają na podłączenie 16 kamer. Póki co, kamer jest jednak 10 (pozostałe 6 zostanie prawdopodobnie rozlokowane na terenie sali gimnastycznej, kiedy wreszcie dojdzie do sfinalizowania jej budowy) zainstalowanych w najbardziej newralgicznych punktach obiektu tj. przy wejściu głównym, na korytarzach, w szatniach itp. Rejestrowany przez nie obraz dociera bezpośrednio do gabinetu dyrektor Elżbiety Orchowskiej i widoczny jest na stojącym tam kolorowym monitorze. Monitoring to kolejny, po sprzęcie nagłośnieniowym, efekt współpracy grona pedagogicznego z radą rodziców, wspólnie starających się wygenerować środki służące rozwojowi bazy doruchowskiego Gimnazjum.
    - Co roku staramy się wzbogacić o coś szkołę, żeby nie oglądać się na środki z budżetu gminy - mówi E. Orchowska.
    Przeprowadzono zbiórkę publiczną na wyposażenie szkoły, zorganizowano festyn, rozprowadzano cegiełki, rokrocznie odbywa się bal karnawałowy. W bieżącym roku ta ostatnia impreza przyniosła imponujący zysk - ponad 8 tys. zł. Wspólną decyzją rodziców i nauczycieli pieniądze te przeznaczono na zakup kamer.


    - Sami na to zapracowaliśmy - dodaje dyrektor Orchowska.
    Szkoła wystąpiła z zapytaniami do kilku firm zajmujących się wykonywaniem tego typu usług. Ostatecznie wybierano spośród trzech ofert. Za optymalną uznano tę złożoną przez El-Sat z miejscowości Laski (firma ta instalowała monitoring m.in. w Urzędzie Skarbowym w Ostrzeszowie). Podjęcie decyzji poprzedziły konsultacje i rozpatrywanie każdego, najdrobniejszego nawet szczegółu. Ogólny koszt przedsięwzięcia zamknął się kwotą ok. 13 tys. zł.
    Dlaczego Gimnazjum w Doruchowie postanowiło w taki sposób zainwestować zarobione pieniądze?
    - To jest nowy obiekt. Budowany był w krwawym wysiłku, w niezwykłym tempie i z wielkim poświęceniem. Gmina jeszcze spłaca kredyt zaciągnięty na jego budowę - tłumaczy E. Orchowska.


    Tymczasem już w pół roku po oficjalnym otwarciu, na przestrzeni zaledwie kilku tygodni doszło do dwóch włamań, w wyniku których przepadły wszystkie komputery i powstały poważne zniszczenia.
    - Każdy budynek niszczeje, ale nie musi niszczeć w takim tempie - argumentuje nasza rozmówczyni.
    Wzięto także pod uwagę fakt, że nie wszyscy uczniowie, a już zwłaszcza gimnazjaliści, obchodzą się z oddanym do ich dyspozycji mieniem tak, jak życzyliby sobie tego nauczyciele. Pierwszym znaczącym zyskiem z posiadania monitoringu stało się zresztą wykrycie sprawcy wyłamania zamka w jednej z uczniowskich szafek. Zdaniem dyrektor Orchowskiej już dało się zauważyć, że zachowanie jej podopiecznych uległo zmianie. Dla przykładu, przerwana została "tradycja" brudzenia malowanej na biało ściany przy wejściu głównym.
    - Jedni może trochę boją się niszczyć, a inni czują się bezpieczniej.
    Z drugiej strony, nie widać podobno symptomów buntu przeciwko takiej formie kontroli.
    Gimnazjum to placówka spełniająca w gminie Doruchów rolę prekursora w dziedzinie zabezpieczeń. To właśnie ono było pierwszą szkołą, w której zainstalowano alarmy. Jak twierdzi dyrektor Orchowska, nie ma na razie skonkretyzowanych planów odnośnie następnych inwestycji, jakie można byłoby zrealizować ze środków wygospodarowanych przez szkolną społeczność. Nieśmiało wspomina tylko o profesjonalnej pracowni językowej i wzbogaceniu księgozbioru biblioteki.

Ł. Śmiatacz


1994 - 2007 © Borkow

czasostrzeszowski&r=ns.gif" tppabs="http://stat.4u.pl/cgi-bin/s.cgi?i=czasostrzeszowski&r=ns" width="1" height="1">