Czas Ostrzeszowski

  » Czas Ostrzeszowski\2004 rok\Numer 14


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





CZEKAMY NA WYROK
Sprawa: Ibron - Kawałek

    "Wyrządzono mnie i mojej rodzinie krzywdę - mówił Jacek Ibron. Wnoszę, aby Sąd nakazał przeproszenie mojej osoby na łamach prasy."
    "W żadnym swoim postępowaniu nie przekroczyłem granicy określonej przez prawo - odpowiadał Grzegorz Kawałek. Oświadczam, że nie przeproszę p. Ibrona, ponieważ nie czuję się winny."


"Wyrządzono mnie i mojej rodzinie krzywdę" - mówił Jacek Ibron.

    Tej treści deklaracje usłyszeliśmy podczas końcowych wystąpień stron w toczącym się przed Sądem Rejonowym w Ostrzeszowie procesie, w którym naprzeciw siebie stanęli: były burmistrz Mikstatu - J. Ibron i radny obecnej kadencji - G. Kawałek.
    Kolejne sądowe starcie rozpoczął G. Kawałek, dołączając do sprawy kilka nowych dowodów, m.in.:
    - treść interpelacji złożonej podczas sesji Rady Miejskiej w Mikstacie, w dniu 17.01.2003 r., w której zarzucał zbyt duże wydatki na administrację,
    - pisma prezesów spółdzielni mieszkaniowych w Mikstacie oraz w Ostrzeszowie, stanowiące potwierdzenie, że obie spółdzielnie poniosły wszystkie koszty związane z przyłączami w obiektach będących ich własnością,
    - kopie uchwały RM w Mikstacie z 30.08.2001 r. w sprawie przystąpienia MiG do spółki pod nazwą Zakład Energetyki Cieplnej i wyrażeniem przez gminę woli przekazania dwóch kotłowni do tejże spółki,
    - odpisy z posiedzeń zarządu miejskiego w Mikstacie (od marca do lipca 2001 r.), które miały udowodnić tezę, że członkowie zarządu nie zostali poinformowani przez Ibrona o podpisaniu umowy z Petrico. Przy czym umowa opiewająca na kwotę 1.350.000 zł powinna być omawiana na zarządzie i znajdować się w sprawozdaniu.


"W żadnym swoim postępowaniu nie przekroczyłem granicy określonej przez prawo" - odpowiadał Grzegorz Kawałek.

    Aby umożliwić drugiej stronie ustosunkowanie się do złożonych Sądowi nowych dokumentów, prowadząca rozprawę sędzia Alina Sobczak zarządziła krótką przerwę. Po niej głos zabrał J. Ibron. Zaprzeczył, by jego kampania samorządowa była finansowana z pieniędzy gminy. Środki na nią pochodziły z komitetu wyborczego Samoobrony. Potwierdził, że RM podjęła uchwałę o przystąpieniu do spółki, ale ponieważ spółdzielnia nie wyraziła woli udziału w tej spółce, a obie kotłownie straciły odbiorców ciepła, zatem ustawa stała się bezprzedmiotowa. Jego zdaniem nie jest prawdą, że nie informował zarządu o umowie z Petrico. Stwierdził, że w protokole z posiedzeń są zapisy mówiące o uczestniczeniu w negocjacjach nad warunkami umowy. Pisze się o tym również w uzasadnieniu uchwały podejmowanej przez radnych, gdzie są wyszczególnione warunki umowy, której, wg oskarżonego, nie znał ani zarząd, ani RM. Do niektórych z poruszonych przez J. Ibrona kwestii odniósł się jeszcze krótko G. Kawałek. Zaraz potem przewód sądowy został zamknięty, a oskarżające się strony wygłosiły swoje wystąpienia końcowe.
    Zgodnie z procedurą pierwszy zabrał głos reprezentujący byłego burmistrza, mec. Kazimierz Bosacki. Jego zdaniem p. Kawałek dopuścił się czynu z artykułu 212, gdyż publikacja artykułu pt. "W interesie społecznym" zarzuca Ibronowi, że będąc burmistrzem darował prywatnej spółce określone materiały. "Pan Ibron udowodnił, że nie było żadnej darowizny. Takie twierdzenie stawia go w złym świetle przed opinią publiczną - mówił mecenas. Jedyną formą rozliczenia z Petrico była umowa, wg której gmina zrzeka się płatności za przekazane materiały. Dlatego uważam, że oskarżony wyczerpał znamiona przestępstwa." Na koniec mec. Bosacki wniósł o uniewinnienie swojego klienta od zarzucanego mu czynu z oskarżenia wzajemnego oraz o stosowną karę dla G. Kawałka, w tym poniesienie kosztów rozprawy.
    "Wszystkimi sposobami starałem się dociec prawdy. Kiedy wydawane są tak duże społeczne pieniądze, będąc radnym zobowiązanym przysięgą, uważałem za swój moralny obowiązek wyjaśnić wszystkie aspekty tej sprawy" - uzasadniał G. Kawałek. Przyznał, że zrobił to na łamach "CzO", ponieważ uważał, że gmina lekkomyślnie straciła dość duże pieniądze. "W swoim akcie oskarżenia p. Ibron napisał, że materiały zostały sprzedane spółce Petrico na zasadach ustawy o zamówieniach publicznych. Oświadczam, że to jest nieprawda, dlatego złożyłem wzajemne oskarżenie i uważam, że J. Ibron powinien ponieść karę" - kończył swe wystąpienie radny Kawałek.
    W czasie całej rozprawy obie zwaśnione strony przedstawiły wiele argumentów oraz dowodów, dokumentujących swe racje. Właśnie ze względu na dużą ilość materiałów dowodowych Sąd odroczył ogłoszenie wyroku do następnej rozprawy.

K. Juszczak


1994 - 2007 © Borkow

sostrzeszowski&r=ns.gif" tppabs="http://stat.4u.pl/cgi-bin/s.cgi?i=czasostrzeszowski&r=ns" width="1" height="1">