» Numer 46


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





SONDA CZASU - O co zapytałbyś biskupa?

PIOTR GRZESIAK
Informatyk



   Spraw jest wiele, ale są one małostkowe, nie do dyskusji. Kiedyś nurtował mnie problem ścisłego postu w czasie Wigilii. Nie doszukałem się uzasadnienia tego w pismach lub czymkolwiek związanym z religią. Są to pewnie nasze przyzwyczajenia wynikające z tradycji. Rozumiem inne posty - piątkowe, w Środę Popielcową... Jestem z parafii Chrystusa Króla, bardzo mi się podoba ta parafia, a przede wszystkim nasz proboszcz, jego zachowanie, podejście do ludzi - bardzo życiowy człowiek. Dba o naszą parafię. Co do funkcjonowania instytucji kościelnych nie interesuje mnie to aż tak, by się w to zagłębiać i mógłbym pewne rzeczy źle ocenić, a nie chciałbym.

MARZENA LEŚNIAK
Gospodyni domowa



   Nie wiem, o co mogłabym zapytać biskupa Napierałę. - O sytuację w Polsce, czy będzie lepiej? Nic bym nie zmieniała w Dekalogu. Mnie tam w Kościele wszystko się podoba. Niedawno w naszej parafii w Mikorzynie było bierzmowanie. Przybył bp S. Napierała, udzielił bierzmowania moim dwom synom. Nasza parafia jest tak wspaniała, że trudno byłoby coś poprawić. Również działania naszego biskupa oceniam bardzo pozytywnie.

JOANNA PLEWA
Nauczycielka



   Chcę podzielić się wątpliwościami, czy w tej chwili jest możliwe krzewienie wiary, wartości chrześcijańskich wśród młodzieży? Czy działania Kościoła i afery, które miały miejsce, nie mają wpływu na odejście młodych ludzi i zwątpienia? Żyjemy w czasach, gdzie zacierają się różnice między idolem a autorytetem. Młodzież szuka wzorca wśród ludzi popularnych, którzy osiągnęli jakiś sukces. W większości jako społeczeństwo katolickie szukamy oparcia w Kościele. Czasami to tak wygląda, że ta nasza wiara, to tylko tradycja, którą podtrzymujemy. Człowiek, idąc do kościoła, powinien kontemplować, starać się być lepszym. Gdybyśmy potrafili spełnić tylko wymagania Dekalogu, bylibyśmy społeczeństwem idealnym. Nie mówię, by szukać ideału wśród księży, bo to też są ludzie, którzy mogą błądzić, ale na pewne rzeczy pozwalać sobie nie powinni. Ostatnie wydarzenia, również w Kościele, młodzież odpychają. Rodzi się pytanie, czy można tam znaleźć wzorzec? Widzę, że się do tego dąży, organizuje się czuwania, spotkania młodzieżowe, powstają zespoły... Skupiłam się na młodzieży, bo to, czy wiara uchowa się w narodzie, zależy od niej.

MARIAN MATYSIAK
Rolnik



   Może zapytałbym, kiedy się polepszy - tak w ogóle, a szczególnie w obszarze wiary. Narobiło się tyle sekt, chodzą ci "domokrążcy", może trzeba by to ukrócić? Oczywiście, jak w ludziach mocna wiara, to nic jej nie poruszy. Myślę, że Kościół robi dużo, by tę wiarę umacniać. Jestem wychowany w wierze katolickiej i staram się tak żyć oraz tradycje kultywować. Jeśli już miałbym się o coś zapytać ks. biskupa, to może o sprawy homoseksualne. Jakie jest zapatrywanie Kościoła na to wszystko, bo i tam zdarzały się takie przypadki? Cóż, ksiądz jest też człowiekiem, a ludzką rzeczą jest błądzić. Ksiądz Jakielczyk z naszej parafii w Czarnymlesie, to człowiek jakich mało i gospodarz super. Takich proboszczy więcej. Nie mam mu nic do zarzucenia. Jasne, gdy ktoś będzie chciał łatkę przylepić, to nie ma rady. Jak to mówią: "W drewnianym kościele nawet cegła na głowę może spaść".

MARIA KACZMAREK
Gospodyni domowa



   Nigdy nie miałam okazji rozmawiać z biskupem, trudno byłoby mi o cokolwiek zapytać. Myślę, że każdy wierzący stara się przestrzegać przykazań, choć zrozumiałe, że jesteśmy grzeszni. Jestem z parafii doruchowskiej, nie mam żadnych zastrzeżeń do naszego proboszcza, ks. Twardowskiego. Bardzo go poważam, doceniam. Stara się o parafię i jest przyjemny, miły dla ludzi. Słyszy się krytyczne opinie wobec Kościoła. W niektórych przypadkach może nie jest tak, jak powinno być. Uważam, że ksiądz powinien świecić przykładem, jeśli chce wymagać od innych - młodzieży czy kogokolwiek. Więcej się od niego wymaga niż od zwyczajnych ludzi, choć czasem się noga potknie, bo też jest tylko człowiekiem.

Rozmawiał K. Juszczak
Fot. R. Pala


1994 - 2007 © Borkow