» Numer 46


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





POLSCE POTRZEBA NOWYCH LUDZI

    Czy filozofia może być grzechem? Dlaczego tylko chłopcy są ministrantami? Czy istnieje lekarstwo na zagrożenie alkoholizmem? - Te i inne pytania padły podczas spotkania licealistów z biskupem Stanisławem Napierałą.


    Jednym z punktów pobytu ks. bp. Napierały w parafii Chrystusa Króla w Ostrzeszowie było odwiedzenie I LO im. M. Curie-Skłodowskiej. Wśród gości uczestniczących w spotkaniu byli też m.in. ks. kanonik Z. Sobierajski, wicestarosta Z. Witkowska, kierownik wydziału oświaty - R. Szymański.
    "Bądź pozdrowiony, gościu nasz" - rozległ się wspólny śpiew, były też kwiaty i słowa powitania wypowiadane przez dyr. Ryszarda Kalinę oraz delegację młodzieży. Licealiści zapoznali gościa z bogatą, 80-letnią historią swojej Alma Mater. Rozpoczynając dialog z młodzieżą biskup Napierała powiedział: "Polsce potrzebni są nowi ludzie. Jest nadzieja, że wśród Was są ci nowi ludzie, wolni od obciążeń, jakim jest dotknięte moje pokolenie. Macie klucz do życia i nim możecie otwierać wszystkie jego przestrzenie".
    Pierwsze pytanie postawione przez Kubę, ucznia kl. IV dotyczyło spotkań na Górze Krzyża i przyszłości tego miejsca.
    "Jest to miejsce niepowtarzalne nie tylko z racji najwyższego wzniesienia na wielkopolskiej ziemi - mówił biskup. Miejsce, z którego roztacza się piękny widok, wynagradzający trudy wspinaczki. Widzę, że ludzie do tego miejsca podążają. Jestem pełen nadziei, że pozostanie ono miejscem spotkania człowieka z Bogiem."
    Bartek (kl. I) zadał pytanie, które wzbudziło trochę wesołości. Dlaczego w naszym regionie podczas Eucharystii służą tylko ministranci, a nie ma ministrantek? Biskup też nie całkiem serio mówił o bardziej harmonijnym rozwoju dziewcząt, przez co górują nad chłopcami, a nie chciałby do tego dopuścić. Dlatego też odradza pełnienie przez dziewczęta funkcji ministrantów, chociaż nie jest to zabronione i są w diecezji parafie, gdzie tak się dzieje. Jednak, jego zdaniem, dziewczęta mogą w pełni wykorzystać swój talent jako lektorki lub osoby prowadzące śpiew.
    Zaskakujące dla ks. biskupa było pytanie Ani (kl. I) - czy filozofia może być grzechem? Po chwili wyjaśniło się, że chodzi o prądy filozoficzne podważające istnienie Boga.


    "Czy pytanie człowieka wierzącego o istnienie Boga jest grzechem? - pytał biskup i zaraz odpowiadał - nie, absolutnie nie. Jakby tu wśród was byli tacy, u których to pytanie by się nie pojawiło, to będą narażeni na to, że w przyszłości ich wiara może zostać podważona przez argumenty rozumowe. W pewnym okresie życia człowiek musi swoją wiarę usprawiedliwić wobec swojego rozumu. Dla jakich racji rozumowych ja przyjmuję istnienie Boga? Szukanie odpowiedzi nie jest łatwe, wymaga osobistego wysiłku, rozmów. Katecheci winni was wręcz prowokować do tych pytań i stwarzać trudności, do których sami jeszcze nie doszliście."
    Ostatni problem przedstawił Maksymilian (kl. I), dotyczył współczesnych zagrożeń, szczególnie alkoholizmem.
    "Najprościej - mówił ks. biskup - nie pić alkoholu. Spotykam się z ludźmi dotkniętymi chorobą alkoholową, to jest zjawisko wstrząsające. Alkohol nas odczłowiecza." Biskup poruszył też temat dyskotek, w których często młodzi i bardzo młodzi ludzie sięgają po alkohol. Bywa, że dzieje się to z przyzwolenia dorosłych, którzy bardziej boleją nad faktem ujawnienia tego typu spraw, niż nad tym, że ich synowie i córki niszczeją.
    "Polsce potrzeba nowych ludzi, ale na pewno oni nie uformują się w dyskotekach."
    Biskup podziękował młodzieży za zorganizowanie tego spotkania. "Może nie odważyliście się sięgnąć po tematy, o których mówicie, dotyczące księży, hierarchów Kościoła, ale to spotkanie stwarza w nas przekonanie możliwości kontynuowania tej rozmowy."
    Wspólne odmówienie modlitwy "Ojcze Nasz" zakończyło to interesujące spotkanie.

K.J.


1994 - 2007 © Borkow