» Numer 45


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





BASZTA I... PO BASZCIE

    Baszta, Baszta i... po Baszcie - tak najkrócej można by skwitować zakończony przed tygodniem w Ostrzeszowie IX Ogólnopolski Festiwal Piosenki Nieobojętnej. Wzięło w nim udział kilkudziesięciu młodych adeptów sztuki estradowej i kilkoro znanych już wykonawców. Niewątpliwie gwiazdą festiwalu była Justyna Majkowska, występująca z zespołem "Erato". Ich koncert "porwał" słuchaczy, szczególnie tych młodych. Niestety, o większości występujących pewnie wnet publiczność zapomni.


Milena Madziar

    W piątkowy wieczór 24 października nastąpiła inauguracja BASZTY. Burmistrz Stanisław Wabnic przekazał "klucz do serc mieszkańców" kierownikowi festiwalu Annie Niesobskiej i śpiewanie rozpoczęto. Pierwsza, na tle tekturowej dekoracji imitującej mur, ukazała się Monika Aksamska, udowadniając, jak mocny głos wydobywa się z tej niewielkiej postaci. Po niej zaprezentowała się kolejna zdolna ostrzeszowianka, Elwira Frach. Siostry Paulina i Monika Michalskie w latach ubiegłych zdobywały tutaj wyróżnienia. Teraz wystąpiły w duecie, śpiewając bardziej na rockową nutę. Mnie tym nie zachwyciły, ale podobały się młodzieży. Później wystąpił Jarosław Wasik - stały bywalec festiwalu, śpiewający juror. Jego piosenki były w cieplejszym klimacie, co sugerował tytuł pierwszej z nich - "Nastroje". Usłyszeliśmy też inne utwory - te znane i premierowe. Jako ostatni w koncercie inauguracyjnym wystąpił Marcin Wawrzynowicz - zdobywca I nagrody na ubiegłorocznej Baszcie. Towarzyszył mu zespół instrumentalistów (akordeon, kontrabas, perkusja, gitara), z którymi przemierzał różne klimaty, kończąc występ utworem napisanym "dla pewnej kobiety".


Bez Próby

    Drugi dzień festiwalu to przede wszystkim zmagania konkursowe. W tym roku do rywalizacji z kolegami i tremą stanęło 20 wykonawców. Okazuje się, że ochotę do śpiewania przejawiają niemal same dziewczęta. Chłopcy pojawiali się tylko jako "fragment" zespołu, choć nie zawsze, bo np. grupę "Adlibitum" tworzyło pięć dziewczyn wesoło swingujących "na lewą nogę". W konkursie zaprezentowała się również reprezentująca Ostrzeszów - Elwira Frach i - jak się później okazało - wyśpiewała wyróżnienie.


Elwira Frach

    Zwykle wydarzeniem festiwalu były tzw. koncerty nocne. To na nie ściągali z całej okolicy sympatycy piosenki poetyckiej, by ulec jej czarowi, a także bawić się, śpiewając razem z najpopularniejszymi w tym nurcie artystami ("Pod Budą", Daukszewicz, Woźniak, "Nasza Basia Kochana", ...) do białego rana. Tegoroczny nie miał tej atmosfery ani takich gwiazd. Pierwszy zaprezentował się publiczności zespół "ŚWIATŁO ŚWIEC". Panowie przyjechali tu aż z Mazur - jak stwierdzili - uciekając przed zimą. Śpiewane przez nich ciepłe utwory pozwalały ogrzać zmarznięte dusze. Szczęśliwie nie uśpiły słuchaczy kołysanki, które serwowali, a humor płynący z dialogu solistów podtrzymywał nić serdeczności z widownią. Trudniej było trafić do publiczności OLI KIEŁB. Jej dość oryginalna poezja niewiele obchodziła część młodej widowni, co przejawiało się aż nadto głośnymi rozmowami i ciągłymi "spacerami". Ta młodzież czekała na swoją gwiazdę i... doczekała się! JUSTYNA MAJKOWSKA, do niedawna solistka "Ich Troje", świetnie odnalazła się wśród bardziej poetyckiej twórczości. Po pięciu latach powróciła do Ostrzeszowa i do zespołu "ERATO", i chyba wszyscy z tego come-backu mogą być zadowoleni. Już pierwszy żywiołowy utwór, w którym m.in. śpiewała "ja też jestem gwiazdą", nie pozostawiał wątpliwości, z kim mamy do czynienia. Później usłyszeliśmy stare, dobre przeboje: "Niebo", "Mozzart", "Zezwierzęcenie"... Były i nowsze utwory, znajdujące się na płycie: "Nie czekam na cud". Widownia wnet podchwyciła ich słowa, śpiewając wspólnie z wokalistką, zaś w końcu grupa młodzieży w najlepsze roztańczyła się przed sceną. Bez bisów nie obyło się, były też autografy i zdjęcia z gwiazdą, których Justyna nie szczędziła sympatykom.


    Niedzielny Koncert Galowy podsumował festiwal. Od lat gale wyglądają podobnie - najpierw laureaci "okupujący" estradę śpiewają którąś ze swoich piosenek; później poznajemy werdykt jury i oklaskujemy oficjeli, którzy z paczkami w dłoniach krzątają się po scenie, obdarowując "śpiewaków". Tegoroczna gala miała w moim odczuciu dwóch bohaterów. Przede wszystkim triumfatorka festiwalu MILENA MADZIAR. Okazuje się, że tak na serio Milena śpiewa od roku, odkąd rozpoczęła współpracę z gitarzystą Tomkiem Hapunowiczem. Na Baszcie zaśpiewała dwie jego kompozycje: "W szpitalu" i "Bajka o chłopcach i dziewczynkach". Na co dzień M. Madziar mieszka w Siedlcach, zaś w Warszawie studiuje aktorstwo w szkole prowadzonej przez pp. Machulskich. Z kolei z Grudziądza przyjechał zespół "BEZ PRÓBY". Zdobyli tylko wyróżnienie, ale to oni, wg mnie, wyśpiewali przebój tegorocznego festiwalu ze skoczną melodią i niemniej optymistycznymi słowami:"wszystko w poezję się zmienia, przywraca apetyt na życie". Tylko jak tu mówić o poezji, skoro proza wciska się między wiersze. Ponieważ pieniądz "rządzi" każdą imprezą, stąd coraz bardziej wylewne podziękowania dla urzędów i firm sponsorujących Basztę. Ci zaś "wdzięczą się" telegramami z gratulacjami, choć festiwalu nigdy na oczy nie widzieli (przykłady: Siwiec, Łybacka, etc.). Tak oto kręci się ta "karuzela z madonnami"...
    Od lat ubolewam nad "obojętnością" mieszkańców Ostrzeszowa wobec "piosenki nieobojętnej" płynącej z głośników. W tym roku z frekwencją nie było najgorzej, lecz kiedy uświadomimy sobie, że połowę widowni stanowili uczestnicy festiwalu, sponsorzy i goście, to widać, jak niewielkie jest oddziaływanie organizatorów na tzw. "szarego" słuchacza. Jeśli za rok uda się wypełnić kinoteatr ludźmi w różnym wieku i różnej profesji, a festiwal z ogólnopolskiego (w nazwie) stanie się nieobojętny przede wszystkim dla mieszkańców naszego miasta, wówczas będzie można mówić o sukcesie jubileuszowej Baszty, czego sobie i kierownictwu festiwalu życzę.

LAUREACI FESTIWALU BASZTA 2003
I nagroda - Milena MADZIAR
II nagroda - Katarzyna Bukowska
III nagroda - Magdalena Sójka
IV nagroda - "Blue Velvet"
wyróżnienia: Barbara Hanaczewska, Elwira Frach, Marta Ćwik, Jagienka Zając, Jagoda Kurpios, "Bez Próby".
Nagrody dla instrumentalistów-akompaniatorów otrzymali: Tomasz Hapunowicz (gitara), Katarzyna Panicz (fortepian).

Krzysztof Juszczak


1994 - 2007 © Borkow