» Numer 39


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





DOŻYNKI 2003 - DZIELIĆ SIĘ CHLEBEM I MUZYKĄ

    Jest czas siewów i czas zbiorów, ale jest także czas podsumowań. Niełatwe były tegoroczne żniwa, długotrwała susza umniejszyła nieco plonów, jednakże rolnicy z Ziemi Ostrzeszowskiej mogą cieszyć się z dobrze spełnionego obowiązku. Chleba nie powinno zabraknąć, chociaż - jak zauważył jeden z posłów - nie zawsze jest on dzielony sprawiedliwie, a bywa szarpany.
    Tegoroczne powiatowe święto plonów zorganizował Mikstat. Odbyło się pod sam koniec lata, 21 września, mimo to aura wynagrodziła rolniczy trud, obdarowując słońcem wszystkich świętujących. Drugim wspaniałym prezentem - tym razem od organizatorów - była muzyka. Podczas imprezy wystąpiły aż trzy orkiestry dęte: mikstacka, powiatowa i ta najbardziej oczekiwana - Orkiestra Reprezentacyjna Wojsk Lotniczych. Wszystkie orkiestry grały pięknie, ale występ gości z Poznania był porywający. Można powiedzieć, że mikstackie święto pokazało, jak byłoby pięknie, gdybyśmy na co dzień umieli dzielić się chlebem i muzyką.


    Jednym z ważniejszych elementów każdych dożynek jest korowód, związany zwykle z życiem wsi. Tegoroczny wyruszył spod budynku szkoły, przeszedł ulicami miasta, by zakończyć marsz na boisku sportowym. Czoło korowodu stanowili jeźdźcy na koniach, za nimi orkiestra dęta z Mikstatu, poczty sztandarowe i delegacje poszczególnych gmin, niosące dożynkowe wieńce. Zasadniczą część orszaku tworzyły powozy i bryczki, w których jechali - pozdrawiając mieszkańców - dożynkowi goście, a także rolnicy z Mikstatu i okolic. Policzono, że w tej barwnej kolumnie przejechało 35 powozów. Ale w korowodzie jechały też ciągniki. Na ich przyczepach odbywały się prezentacje rolniczych tradycji. Na jednej przedstawiano wypiek chleba, na innej - prace kowalskie, to znów młócono zboże lub prezentowano staropolskie miody. A wszystko ze śpiewem i muzyką. Nie zabrakło też odniesień do witającej nas UE. Niektórym z prezentowanych w korowodzie maszyn trochę do tej Unii daleko, ale kombajnów zamykających pokaz raczej wstydzić się nie musimy. Trzeba zauważyć, że na trasie dożynkowego orszaku wiele posesji zostało udekorowanych bukietami kwiatów, kolorowymi wstążkami. Zdarzały się nawet zabawne kukły, pozdrawiające przechodniów z progów domostw.
    Nieodłącznym elementem każdego święta plonów jest msza dziękczynna. Tegoroczną sprawował proboszcz parafii mikstackiej ks. dziekan Kazimierz Mądry. Kazanie zaś wygłosił ks. Jerzy Rasiak - kapelan WP. Podkreślił trud pracy polskiego rolnika, ale zwrócił też uwagę na bolący problem pozbywania się rodzimej ziemi, za którą ojcowie przelewali krew. Zaraz po mszy nastąpiło poświęcenie wieńców. Stanowiło ono preludium prezentacji obrzędów dożynkowych, w trakcie których rej wodzili "Doruchowianie". Ten najpopularniejszy w naszym powiecie zespół folklorystyczny zaprezentował wiele ludowych piosenek i dożynkowych przyśpiewek.


    "Z otwartymi ramionami witam was, wszystkich rolników, wraz z waszymi rodzinami" - zwrócił się do zebranych burmistrz B. Małecki. Powitał też licznych oficjalnych gości, m.in.: J. Rackiego - wicemarszałka woj. wielkopolskiego, posłów - A. Grzyba, J. Skuteckiego, J. Gruszkę, (później przybył jeszcze W. Tomczak), senatorów - G. Ferenc i A. Spychalskiego, a także wójtów, burmistrzów i przewodniczących rad gmin powiatu ostrzeszowskiego.
    Najważniejszy, a w każdym razie najbardziej symboliczny moment dożynek to przekazanie chleba. Podczas tegorocznych uroczystości funkcję starostów pełnili Teresa Bochen ze wsi Mączniki i Andrzej Wronka z Biskupic Zabarycznych. Oboje prowadzą wielohektarowe gospodarstwa, głównie stawiając na hodowlę. To oni dorodne chleby, powstałe z tegorocznego ziarna przekazali na ręce starosty L. Janickiego, przewodniczącej Rady Powiatu - B. Sitek oraz burmistrza Mikstatu - B. Małeckiego i przewodniczącego tamtejszej rady - J. Nowety. Obdarowani przyrzekli społeczeństwu, że ten chleb będą dzielić sprawiedliwie. Zaraz potem dziewczęta w strojach ludowych wniosły dożynkowe wieńce. A na scenie znów tańce i przyśpiewki. Oj, dostało się co niektórym gościom.


    Dobrą tradycją święta plonów jest nagradzanie zasłużonych rolników. Wręczono im dyplomy, przyznano też nagrody i wyróżnienia osobom i przedsiębiorstwom działającym na rzecz rolnictwa. Również sport towarzyszy dożynkom. Od kilku lat, trochę na uboczu imprezy, młodzież i dzieci z całego powiatu startują w biegach dożynkowych. Jeszcze wcześniej, w przeddzień święta plonów, odbywają się strzelania żniwne. Podczas dożynek zwycięzcy zostają nagrodzeni. W strzelaniu do "tarczy przewodniczącej Rady Powiatu" zwyciężył M. Grabowski (Kraszewice), wyprzedzając B. Małeckiego (Mikstat) i T. Kowalczyka (Kobyla Góra). Do "tarczy starosty" najcelniej strzelał J. Olszewski (Kraszewice), pokonując B. Małeckiego (Mikstat) i S. Łuszczka (Czajków). W czasie trwania imprezy była też okazja zaprezentowania szerszej widowni, utalentowanej artystycznie miejscowej młodzieży. Podobały się stare przeboje śpiewane przez zespół "Akord" i efektowne prezentacje grup tanecznych. Jednakże prawdziwy aplauz publiczności wzbudził koncert Orkiestry Reprezentacyjnej Wojsk Lotniczych z Poznania. Brawurowo zagrała ona wiązanki starych piosenek żołnierskich, jak też melodii z polskich seriali. Pięknie zabrzmiał w jej wykonaniu spokojny utwór Chopina czy słynne światowe przeboje. Zaś melodie walca porwały do tańca niektórych słuchaczy. Warto dodać, że kapelmistrzem i dyrygentem orkiestry jest por. Paweł Joks - syn mikstackiej ziemi. Wszystkim imponowała lekkość, z jaką prowadził orkiestrę.
    Jak to bywa przy dożynkowych imprezach, nie brakowało stoisk oferujących staropolskie przysmaki, prezentujących agroturystyczne dokonania. Zaś nieopodal, w budynku szkoły, krwiodawcy oddawali honorowo krew.


    Ostatnim, ale jakże oczekiwanym przez wszystkich akordem była musztra paradna Orkiestry Reprezentacyjnej Wojsk Lotniczych. Tak oto - trochę marszowym, trochę tanecznym krokiem - tegoroczna impreza w Mikstacie dobiegła końca. Jeszcze nie wiadomo, gdzie za rok spotkają się rolnicy z naszego powiatu, ale zapewne znowu usłyszymy: "Plon niesiemy, plon".

K. Juszczak


1994 - 2007 © Borkow