» Numer 34


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





Dożynkowa biesiada w Tokarzewie



    “Po żniwnym trudzie, odpocznijcie sobie ludzie" - takie hasło przyświeciło dożynkowej biesiadzie zorganizowanej przez OSP Tokarzew w niedzielę 17 sierpnia.
    Jak biesiada to tylko z zespołem folklorystycznym “Doruchowianie", który, by przypodobać się gospodarzom, zaśpiewał: "...bo ten Tokarzew, ładna wioska jest" i wiele innych utworów związanych nie tylko z pracą rolnika. Spotkanie dożynkowe było też okazją do zmierzenia się dwóch drużyn OSP, zwycięzcy tegorocznych zawodów z Torzeńca i gospodarzy, czyli OSP Tokarzew.
    Zawodnicy musieli "zaliczyć" takie konkurencje, jak: strącanie puszek hydronetką, niesienie rannego przez tor przeszkód, gaszenie pożaru (na szczęście tylko słomianej wiechci). Był jeszcze tor przeszkód, który dla utrudnienia należało pokonać z wiadrem wody w ręku, mierzono później ilość wody, która pozostała w kuble, oraz przeciąganie liny. Najbardziej "smaczną" konkurencją przeznaczoną dla kapitanów drużyn było wypicie w jak najkrótszym czasie kubka piwa i kartonika maślanki. Te pełne humoru zmagania zakończyły się remisem. Zawody sędziowała komisja w składzie: prezes gminnego związku OSP - J. Kosik, sekretarz - T. Bugaryn i R. Kubiak.
    Żniwa na wsi wymagają silnej ręki, dlatego też zorganizowano mistrzostwa gminy w rzucaniu snopem słomy. Chętni siłacze walczyli o puchar wójta gminy. Do grona tych, którzy rzucali najdalej, należeli: T. Nowicki, L. Kosik, a mistrzem gminy, rzucając na odległość 22,5 m, został Marek Fras.
    Ci, którzy zmęczeni tyloma atrakcjami zgłodnieli, mogli upiec w ognisku kiełbaski lub skorzystać z dobrze zaopatrzonego bufetu.
    Trzeba przyznać, że biesiada była na wskroś udana, dopisała pogoda i licznie zebrani mieszkańcy gminy.

R. Szewczyk


1994 - 2007 © Borkow