» Numer 34


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





W HOŁDZIE WOJSKU POLSKIEMU

    Od czasu, kiedy historii nie sposób już zakłamywać, mówi się także o "Cudzie nad Wisłą", czyli zwycięstwie oręża polskiego nad wojskami bolszewickimi. Przełomowy moment Bitwy Warszawskiej 1920 r. nastąpił właśnie 15 sierpnia, w święto Wniebowzięcia Matki Boskiej, dlatego też Polacy zwycięstwo nad bolszewią przypisują cudownemu orędownictwu Maryi. Nikt też nie neguje udziału w tym zwycięstwie krwi polskiego żołnierza, który pod dowództwem Piłsudskiego stanął do obrony Ojczyzny. Stąd po odzyskaniu przez nasz kraj suwerenności, dzień 15 sierpnia czci się zarówno jako Święto Maryjne jak i Dzień Wojska Polskiego. W całym kraju odbywają się z tej okazji patriotyczno-żołnierskie obchody. Tu i ówdzie gra orkiestra, defiluje wojsko, wręczane są awanse...
    W Ostrzeszowie uroczystości miały znacznie skromniejszy wymiar, a odbyły się dzień wcześniej - 14 sierpnia. Rankiem przed Pomnikiem Harcerskim zebrały się delegacje kombatanckie z naszego regionu. Przybyli również przedstawiciele władz: starosta L. Janicki, przewodnicząca Rady Powiatu - B. Sitek, wiceburmistrz - M.Witek i przewodniczący Rady Miejskiej - E. Skrzypek. Nie było przemówień, nie zagrały werble. Obrońcom Ojczyzny i żołnierzom poległym na wszystkich frontach oddano hołd poprzez złożenie wieńców i kwiatów pod harcerską lilijką. Na pomniku widnieje wciąż harcerskie hasło: "Wszystko co nasze, Polsce oddamy". Szkoda tylko, że zabrakło w tym miejscu, na tej uroczystości ostrzeszowskich harcerzy, a podobno jest ich tak wielu.


    Druga część obchodów Dnia Wojska Polskiego miała równie kameralny charakter. Uczestnicy spotkali się w sali Starostwa Powiatowego. Tam w serdecznej atmosferze wspominali czas wojny, mówiono też o dniu dzisiejszym polskiego wojska.
    W imieniu Zarządu Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych głos zabrał Wacław Sobczak. Podziękował władzom powiatu i miasta za udział i pomoc w zorganizowaniu spotkania. Dziękował za przybycie delegacji kombatantów z Grabowa oraz prezesowi Związku Inwalidów Wojennych - por. Tadeuszowi Pacanowskiemu. Z krótkiego sprawozdania, które przedstawił p. Sobczak, wynikało, że ostrzeszowskie koło kombatantów liczy 208 członków, z czego 68 to członkowie zwyczajni (kombatanci). Niestety, liczba ta z każdym rokiem maleje.
    Oklaskami powitano kpt. Kobusińskiego - działacza organizacji kombatanckich, więźnia oflagu. Podzielił się on wspomnieniami z pobytu w obozie.


    O przebiegu toczonych w 1920 r. walk z bolszewikami i ich znaczeniu dla ówczesnej Europy mówił płk Kazimierz Lubryka. Wzniósł także toast za współczesnych żołnierzy WP, pełniących służbę nie tylko w kraju, ale w wielu miejscach globu.
    Głos zabierali również przedstawiciele władz.
    "Historia Polskiego Wojska owszem była tragiczna, ale często naznaczona też dniami wielkiej chwały" - stwierdził Mariusz Witek.
    Postulowano, by w przyszłości w tych uroczystościach brała udział również młodzież.
***
    Wreszcie mamy święto naznaczone sukcesem polskiego oręża, a zarazem przypadające w środku lata. Okazja do radosnego świętowania, a także oddania hołdu polskiemu żołnierzowi. Pożądany byłby w tym święcie liczny udział organizacji społeczno-politycznych i młodzieży. Wakacje, urlopy czy obozy harcerskie nie powinny stanowić żadnej wymówki. 83 lata temu w obronie Ojczyzny stanęła prawie milionowa rzesza rodaków, a przecież też było lato, wakacje i słońce...

K. Juszczak


1994 - 2007 © Borkow