» Numer 33


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





Mikstat w oparach absurdu

    Kilka dotychczasowych publikacji na ten temat i całkowity brak reakcji organów do tego powołanych świadczy, że nikogo nie obchodzi los mikstackich dzieci. Za paręset złotych, które są zyskiem ze sprzedaży alkoholu, prominentni przedstawiciele gminy Mikstat są gotowi ryzykować ich życiem i zdrowiem. Jeśli sytuacja ta radykalnie się nie zmieni, posunę się do rozwiązań administracyjno - prawnych, a więc złożę wniosek do Burmistrza Gminy Mikstat o natychmiastowe odwołanie p. Janiny Nieruchalskiej z funkcji pełnomocnika Gminy do spraw przeciwdziałania alkoholizmowi, a także złożę wniosek do Prokuratury Rejonowej w Ostrzeszowie o wszczęcie postępowania karnego w sprawie naruszenia artykułu 13, 14 i 16 przepisów Ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.


    Teren mikstackiego stadionu to kilka hektarów ogrodzonych siatką, z dziurami. Młodzież bawi się na boisku od koszykówki (w dużej części są to dzieci ze Szkoły Podstawowej i Gimnazjum Publicznego w Mikstacie). Na krańcu tego boiska usytuowany jest "paśnik", tj. bufet, w którym sprzedaje się piwo, wino, i jak informują bywalcy, także "wkładkę" z piwem lub bez piwa. Pozostałe 80% powierzchni stadionu jest nieoświetlone i stanowi główne zagrożenie.
    Jak funkcjonuje system? Organizatorem dyskotek jest Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury, a personalnie kierownik, MGOK-u p. Ślęzak. Obsługą dyskoteki, tj. sprzedażą biletów (2 zł) oraz alkoholu zajmują się (wspólnie z pracownicą dostawcy alkoholu) piłkarze z zespołu Lilia z Mikstatu.
    Jest to kolejny przykład na to, jak ideały sportu zostały wdeptane w błoto komercjalizacji. Myślę, że pieniądze nie mogą być usprawiedliwieniem takiej postawy sportowców i ich prezesa (radnego oraz przewodniczącego komisji Rady Miejskiej), który osobiście taki paśnik obsługiwał.
    Trochę o odpowiedzialności. Oczywiście, że winna jest nie młodzież, która pragnie się bawić, ale my wszyscy- ci, którzy jej niczego innego nie zaproponowaliśmy. Winni są nauczyciele chowający głowę w piasek, radni Rady Miejskiej w Mikstacie, ksiądz proboszcz za zbyt małe zaangażowanie swego autorytetu w tej sprawie, ale największa odpowiedzialność spoczywa na rodzicach. Osobiście widziałem jedenasto, może dwunastoletnie dzieci bawiące się w tłumie nastolatków około godz.22. Na pytanie, skąd mieli pieniądze na bilet, odpowiedzieli chórem -"Do dwunastu lat wpuszczają za darmo". Czy ich rodzice świadomi są zagrożenia?
    Jestem za tym, aby w Mikstacie były dyskoteki, ale muszą to być imprezy profesjonalnie zorganizowane, i bez alkoholu. Miarą sukcesu byłoby zaproszenie zespołów tej miary, co MYSLOVITZ czy IRA. Dwie, trzy imprezy w sezonie, ale za to JAKIE! Wymagałoby to od animatorów życia kulturalnego wysiłku, wyobraźni i kreatywności. Ale w końcu za coś bierze Pan pieniądze Panie kierowniku Miejsko Gminnego Ośrodka Kultury. Na pewno nie będzie ich Pan brał za demoralizację młodzieży.
    Mam nadzieję, że to ostatni już tekst na temat alkoholowej dyskoteki na stadionie miejskim w Mikstacie.

Grzegorz Kawałek


1994 - 2007 © Borkow