» Numer 31


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





W Grabowie świętują

    W niedzielę 27 lipca w Grabowie nad Prosną, a dokładnie na Grabowskich Błoniach odbył się VII Festyn Rodzinny zorganizowany przez Centrum Kultury w Gabowie nad Prosną i Urząd Miasta i Gminy w Grabowie. Od godziny 15.00 dzieci brały udział w licznych konkursach i nawet żar lejący się z nieba nie przeszkodził wygrywać im nagród. Każde dziecko mogło rzucać do celu, skakać na skakance, rzucać kostką czy bawić się "w krzesła". Nagradzani byli wszyscy uczestnicy zabawy.


    Po konkursach dla dzieci przyszedł czas na występ wokalistek z zespołu "Inaczej". Dowiedzieliśmy się, że dziewczyny biorą udział w trzeciej edycji Idola. Jeśli to nie plotki, to życzymy powodzenia. Uraczyły nas one pięknym śpiewem i każdemu ze zgromadzonych od razu zrobiło się raźniej.
    I znów najmłodsi zostali obdarzeni pięknym prezentem - na scenie pojawił się Wujek Hipcio, który zauroczył najmniejszych, no i może tych starszych, magicznymi sztuczkami i dobrym humorem.
    Podczas całego festynu trwała sprzedaż losów loterii fantowej. Rzeczy do wygrania było sporo, najważniejsze były jednak uśmiechy i radość najmłodszych, którzy cieszyli się z każdej wygranej.


    Oczywiście nie byłoby festynu bez gwiazdy wieczoru. Przyszła pora na prezent dla rodziców - na scenie pojawiła się Magda Durecka dając piękny koncert. Niejednemu rwała się noga do tańca, niejeden nucił melodie.
    Ale najzabawniejsze było jeszcze przed zgromadzonymi. Oto konkurs: "Wszystko dla pań" rozbawił do łez zgromadzoną publikę. Konkurencje dla trzech pań, polegające między innymi na oddzielaniu ziaren fasoli, wyciskaniu soku z cytryny i goleniu męża, a raczej jego repliki (dokładnie balona), pozwoliły męskiej części widowni bezpiecznie pośmiać się, chyba że w pobliżu znajdowała się co bardziej krewka żona. Te zmagania wygrała Danuta Pacyńska, druga była Renata Sitek, a trzecia również Renata, tyle że Cierzniak. Panowie doczekali się również konkurencji dla siebie. W szranki stanęli tytani - pięcioosobowe drużyny przeciągały linę. A mieli o co walczyć. Nagrodą była bowiem skrzynka piwa.
    Aby umożliwić ochłonięcie z emocji na scenie pojawił się kabaret Ekipy Wesołych Gawędziarzy, którzy… gawędzili. Dziwnie wyglądali i fałszowali śpiewając, pewnie dlatego, że, jak sami mówili, ich płaca to "co łaska".


    Na zakończenie coś dla wytrwałych, zabawa taneczna przy muzyce zespołu "BONGO", przy której można było się wytańczyć, choć powietrze nadal było duszne i męczące.
    Festyn rodzinny można zaliczyć do udanych. Był to dzień zwłaszcza dzieci, które wspaniale bawiły się, konkurując ze sobą i patrząc, jak ich rodzice, również biorący udział w różnych konkurencjach, wyprawiają dziwne rzeczy. Oby atmosfera dobrej zabawy i humoru została przeniesiona choć w części na zwykłe dni.

(bor)


1994 - 2007 © Borkow