» Numer 23


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





Łąki umajone

    W pieśniach maryjnych śpiewanych przy kapliczkach i przydrożnych krzyżach chwalimy umajone łąki i słodkie kwilenie ptasząt. Nie bez powodu, bowiem maj uważany jest za najpiękniejszy miesiąc, za miesiąc zakochanych. W ostateczności jednak i tak o wszystkim decyduje pogoda. Najpewniejszy jest w zasadzie przełom maja i czerwca. W maju łąki najpierw złocą się mniszkami (mleczami), które są roślinami leczniczymi. Surowcem jest korzeń, zawierający związki wykorzystywane w leczeniu zaburzeń pokarmowych, kamicy nerkowej, chorobach pęcherza moczowego i złej przemianie materii. Mniszek jest też rosliną miododajną. Jego młode liście zebrane przed kwitnieniem bywają używane jako sałata. W Bawarii z wysuszonych i upalonych korzeni przyrządza się namiastkę kawy. Ostrożnie należy się obchodzić z białym sokiem mlecznym (stąd nazwa mlecz) wypływającym z przełamanych łodyg- może podrażnić skórę lub oczy. Zwierzęta chętnie zjadają tę roślinę,jest poszukiwana przez hodowców królików. O tej porze na łąkach jest biało od puszystych kulek dmuchawców, czyli spichlerzyków nasion mniszka. A skąd nazwa mniszek? Po zdmuchnięciu "puchu" na łodydze pozostaje naga "główka", otoczona wieńcem zeschniętych listków, przypominająca ogoloną głowę mnicha.
    Prawie równocześnie z mniszkiem pojawiają się na wilgotnych łąkach białe dywany rzeżuchy łąkowej, z której dziewczynki plotą wianki na głowę.


    I kolejna zmiana dekoracji - masowo zakwitają jasnożółte jaskry, lubiące podmokłe łąki. Jest to roślina, na którą też trzeba uważać, bo jej sok może sparzyć skórę. Z tego względu bydło starannie omija jąna pastwiskach.
    Najpóźniej na łąkach pojawiają się różowe kobierce firletki poszarpanej, zwanej kukułką (pewnie dlatego, że w tym czasie słyszymy głos tego ptaka), z rodziny goździkowatych. Płatki firletki są dość duże, delikatne, postrzępione. Istnieje ogrodowa odmiana firletki (firletka chalcedońska), o płomiennie czerwonych kwiatach.
    Do kolorowych, kwietnych dywanów dodać jeszcze trzeba kapelę świerszczy polnych, które od rana do wieczora wytrwale koncertują. Jednego to nawet u siebie na podwórzu złowiłem. Najpierw namierzyłem go słuchem, a gdy byłem już blisko niego, zauważyłem go przy norce, jak pocierając jednym skrzydełkiem o drugie wydawał charakterystyczne dźwięki. Próbowałem odciąć mu drogę do norki, ale nie zdążyłem. Pozostał niezawodny sposób - wlać do norki wodę. Świerszcz natychmiast wyszedł na zewnątrz. Potem, zanim zrobiłem mu pamiątkowe zdjęcie, grał mi nawet na ręce, na stole w mieszkaniu. Pozwolił się nawet nagrać na dyktafon.
    Z końcem maja, na początku czerwca rozpoczynają się sianokosy. Z łąk znikną kwiaty. Jednocześnie w zbożach pojawią się maki polne i chabry. Po ich skoszeniu zrobi się pusto na polach, będziemy wypatrywać jesieni. A potem...znowu maj.

(rysz)


1994 - 2007 © Borkow