» Numer 20


  »   Archiwalne numery
  »   Ogłoszenia drobne
  »   Reklama
  »   Prenumerata elektroniczna





Od czego zacząć naprawę III Rzeczpospolitej ?

    Na postawione w tytule pytanie, uczestnicy toczonej na łamach "Rzeczpospolitej" debaty, odpowiadają, raczej zgodnie: od zmiany ordynacji wyborczej na większościową i wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych. Obawiam się, że gdyby udało się ten postulat zrealizować i na nim naprawę państwa zakończyć, to spotka nas srogi zawód i następna potężna dawka frustracji ! Gmach polskiego Państwa jest zbyt zdewastowany, aby remont tylko komina, zmienił cokolwiek !! Potrzebny jest generalny remont całego budynku, łącznie z fundamentem, którym w każdej demokracji jest system wymiaru sprawiedliwości ! Fundament zbutwiał i gnije intensywnie, czemu bezradnie przyglądają się obecni parlamentarzyści, i równie bezradnie będą przyglądać się ich następcy wybrani według nowej ordynacji.
    Sędziom warszawskim, którzy "zagubili" akta 280 spraw, dzięki czemu kilkuset przestępców uniknęło więzienia, włos z głowy nie spadł i nie spadnie! Nadal będą orzekać i "gubić"(tym razem sprytniej) akta, roznosząc zarazę na całe sądownictwo ! Sędziowie kieleccy, pod koniec roku 2000, "zagubili"60 tomów akt, również bez żadnych dla siebie konsekwencji, karnych czy służbowych!! W sądzie w Piotrkowie Trybunalskim akta kilkudziesięciu spraw, przez kilka lat, chowała w swoim biurku .... sekretarka, co wyszło na jaw przez przypadek !!! Osoby odpowiedzialne za skandaliczny bałagan, w którym podobny "kwiatek" mógł mieć miejsce, nadal pracują w sądzie i mają się dobrze !! W tym samym mieście z więzienia zwolniono dwóch groźnych bandytów napadających na TIR-ry, na podstawie wyroku, sfałszowanego przez ... sekretarkę sądową !! Żadna z wielkich afer gospodarczych nie doczekała się w III RP, sądowego finału! Co jakiś czas polska opinia publiczna doprowadzana jest do stanu wrzenia decyzjami sędziów, wypuszczających na wolność groźnych przestępców (za kaucją, z powodu wątłego zdrowia, małej społecznej szkodliwości czynu, itp.), gdy w tym samym czasie inni sędziowie, wtrącają do więzień ofiary napadów, które broniąc się wyrządziły napastnikowi większą krzywdę niżby, zdaniem sądów, należało!!! Prasa co rusz informuje o pijanych sędziach, którzy w stanie alkoholowego zamroczenia spowodowali wypadki drogowe, nie ponosząc z tego powodu żadnej odpowiedzialności, gdyż w ich obronie "staje murem "całe środowisko"! Litanię patologii polskiego sądownictwa mógłbym kontynuować bez końca!!
    Finałem każdej demokracji, w której instytucje wymiaru sprawiedliwości, uległy gangrenie, jest zawsze jakaś dyktatura, którą większość obywateli przyjmuje z ulgą!
    Zmiana ordynacji wyborczej, sama w sobie nie gwarantuje, że filar demokracji: system wymiaru sprawiedliwości, z głowy, stanie na nogi! Polskie sądownictwo trzeba poddać społecznej kontroli, obecna "wolność", instytucji tej wybitnie nie służy i doprowadziła ją do stanu głębokiej degeneracji !
    Odpowiadając na pytanie zawarte w tytule: naprawę III Rzeczpospolitej trzeba rozpocząć od uzdrowienia sądownictwa! W wytypowanych sądach trzeba pilnie utworzyć wydziały, które będą rozpatrywać i osądzać przypadki łamania prawa przez sędziów, prokuratorów i policjantów . Wydziały te winny być zorganizowane na wzór sądów amerykańskich, w których o winie podejrzanego decyduje nie sędzia prowadzący postępowanie, lecz ława przysięgłych, złożona z kilkunastu ławników. Każdy, niekarany sądownie, obywatel RP, który zdałby egzamin z podstaw prawa, mógłby zgłosić swoją osobę, do krajowej listy ławników i zostałby na nią wpisany. Do każdej konkretnej sprawy ławnicy byliby losowani, z pominięciem tych z nich, którzy mieszkają w tym samym województwie co podejrzany, którego sprawa będzie rozpatrywana. Prezesami sądów powinny być mianowani na czteroletnie kadencje, sędziowie, którzy mają najmniejszy procent prawomocnych wyroków zakwestionowanych przez sądy wyższych instancji. Prezes sądu powinien zarabiać kilka razy więcej od sędziego orzekającego. Mógłby zostać odwołany z funkcji w trakcie trwania kadencji tylko prawomocnym wyrokiem "sądu ławniczego". Miałby prawo zwolnić z pracy każdego sędziego, za nieudolność bądź łamanie zasad etyki zawodowej, zaś zwolniony sędzia mógłby się odwołać od tej decyzji do "sądu ławniczego".
    Mam świadomość tego, że obecne "elity" nie przeprowadzą żadnych istotnych reform systemowych, gdyż panujące bezhołowie już ich utuczyło, a liczą na jeszcze więcej w przyszłości ! Polską demokrację może uratować tylko potężny zryw światłych obywateli, jeśli zorganizują się w obronie własnych interesów, zagrożonych przez wyalienowane ze społeczeństwa urzędniczo - partyjne sitwy !
    Z wielką uwagą obserwuję pierwsze, rodzące się oddolnie zalążki obywatelskich instytucji. Niestety, jeśli mierzyć ich popularność ilością "wejść "na strony internetowe, które redagują, to powodów do optymizmu nie ma!! Z trzech takich, znanych mi inicjatyw(www.jow.pl,, www.republika.pl/czwartarp, www.oap.pl), żadna z nich (również i moja !) nie cieszy się większym zainteresowaniem (strony odwiedziło od kilkuset do kilku tysięcy internautów). To by wskazywało, że o przyszłość kraju zadecyduje, nie budzące się z letargu społeczeństwo, lecz, tradycyjnie już w powojennej Polsce, "kryterium uliczne"!

Antoni Ivanowitz
www.pospoliteruszenie.org


1994 - 2007 © Borkow